Wiedeński dom aukcyjny Westlicht na następnej ze swoich cyklicznych aukcji fotograficznych zaoferuje prawdziwą perłę - pochodzący z 1839 roku, przekazywany z pokolenia na pokolenie i zachowany w idealnym stanie aparat Giroux Daguerréotype. Model ten uznaje się za jeden z dwóch najstarszych modeli aparatów do dagerotypii produkowanych komercyjnie. Powstał w tym samym roku, w którym proces dagerotypii został ostatecznie uznany za w pełni dojrzały. Aukcja odbędzie się w dniu 29 maja 2010 roku, wszyscy chętni mogą zarejestrować swój udział poprzez internet. Życzę powodzenia potencjalnym nabywcom, podpowiadając zarazem aby przygotowali się na spory wydatek - na jednej z poprzednich WestLicht Photographica Auction, w maju 2007 roku, anonimowy nabywca zapłacił 576 tyś. euro za drugi z najstarszych modeli "seryjnych dagerotypów", czyli Le Daguerréotype Susse Frères. Źródła historyczne twierdzą, że pierwsza informacja o aparacie Susse Frères pojawiła się dziesięć dni przed pierwszą reklamą aparatu Giroux, lecz czymże jest 10 dni wobec wieczności...
piątek, 29 stycznia 2010
Giroux Daguerréotype, 1839
Wiedeński dom aukcyjny Westlicht na następnej ze swoich cyklicznych aukcji fotograficznych zaoferuje prawdziwą perłę - pochodzący z 1839 roku, przekazywany z pokolenia na pokolenie i zachowany w idealnym stanie aparat Giroux Daguerréotype. Model ten uznaje się za jeden z dwóch najstarszych modeli aparatów do dagerotypii produkowanych komercyjnie. Powstał w tym samym roku, w którym proces dagerotypii został ostatecznie uznany za w pełni dojrzały. Aukcja odbędzie się w dniu 29 maja 2010 roku, wszyscy chętni mogą zarejestrować swój udział poprzez internet. Życzę powodzenia potencjalnym nabywcom, podpowiadając zarazem aby przygotowali się na spory wydatek - na jednej z poprzednich WestLicht Photographica Auction, w maju 2007 roku, anonimowy nabywca zapłacił 576 tyś. euro za drugi z najstarszych modeli "seryjnych dagerotypów", czyli Le Daguerréotype Susse Frères. Źródła historyczne twierdzą, że pierwsza informacja o aparacie Susse Frères pojawiła się dziesięć dni przed pierwszą reklamą aparatu Giroux, lecz czymże jest 10 dni wobec wieczności...
czwartek, 21 stycznia 2010
Na zimowe wieczory...i nie tylko


wtorek, 19 stycznia 2010
prawdziwa aukcja fotografii czy aukcja prawdziwej fotografii

piątek, 15 stycznia 2010
SUBIEKTYWNY ROK 2009
Chociaż to chyba ja zasugerowałem Joannie zamieszczenie tego rodzaju rankingu, to jednak sam nie bardzo paliłem się do jego sporządzenia…
wtorek, 12 stycznia 2010
wyprzedaż: 2009.
fragmenty wystaw: Atak Łaskotek (lewa) i Archiwum Centralne (prawa)
fotoranking osobisty.
od późnego grudnia, kiedy Wojtek zasugerował zrobienie rankingu wystaw foto za 2009 rok układam i kombinuję. podglądam inne zestawienia: polityka - galerie sztuki; arteon - wydarzenia; fotopolis - ankieta publiczności.
wśród galerii brak absolutny fotografii ?(no tak, csw, zachęta, bunkier...), w wydarzeniach artystycznych jeszcze bardziej niż absolutny brak. w propozycjach wydarzenia na fotopolis - po pierwsze za wcześnie zamykana ankieta (październik) po drugie brak tego czemu patronowałby świat obrazu. pomyślałam więc nie tylko o złożeniu wystaw w ranking, ale ogólnie powiedzmy "wydarzeń" i innych ważnych spraw fotografii w naszym pięknym kraju za 2009 rok. mam nadzieję, że będzie czytelnie. najlepszy rok to nie był. chętnie podyskutuję :)
wystawy
zbiorowa: PLUS: Archiwum centralne z miesiąca fotografii w Krakowie. zbiorowa w najlepszym tego słowa znaczeniu. szeroko pomyślana, nie wyczerpująca i nie będąca prostą odpowiedzią na zadane pytanie. zbiór interpretacji i bez zadęcia.
zbiorowa: PLUS miejsce drugie - zaraz potem - Atak łaskotek z fotofestiwalu łódzkiego. może płytkie i płynne ramy, może niezbyt odkrywcza, ale tematyczna i duża i tylko festiwale ostatnio mają siłę robić takie wystawy.
zbiorowa: MINUS: Światłoczułe. tak na prawdę plus i minus. plus za XIX wiek. okazało się przy wystawie, że Muzeum Narodowe ma fantastyczną kolekcję. poziom światowy. niestety nie bardzo chyba ma pomysł jak to pokazać na wystawie. prezentacja XX wieku na tej wystawie to największa teogoroczna porażka! bardzo słusznie o wystawie napisał Marek Grygiel
indywidualna: PLUS: Viktor Kolar w Galerii Starmach podczas miesiąca fotografii. wspaniałe zdjęcia. piękna prezentacja, tylko brak katalogu, albumu, czegoś co by można wynieść z niej do domu.
indywidualna: PLUS: Witkacy w Bunkrze. z historycznych ujęć fotografii to wystawa bardzo potrzebna i świetnie, że w takim natarciu. nie pasowała mi jakoś w ogóle do miesiąca. ale dobrze. szkoda może, że zabrakło teorii i jakiś wyimków z teorii do kompletu.
indywidualna MINUS: właściwie dwie indywidualności: Rolke + Zdrojewski w galerii Łódzkiego Towarzystwa Fotograficznego podczas fotofestiwalu. "Wszędzienigdzie". straszne zdjęcia emanujące nostalgią i sentymentem. potwornie wydrukowane. a takie nazwiska. kulturowo fotograficzne. młodzież powiedziałaby: żenada.
wystawy jubileuszowe: PAP - dziedziniec Metropolitan (lewa) oraz Wyłącz system - na Krakowskim Przedmieściu.(prawa)
cykle/seria wystaw
PLUS: wystawy foto w Domu Spotkań z Historią. w siedzibie i przed nią. wypożyczane i pokazywane na centralnym czy w innych miastach. archiwa różnych ośrodków i wreszcie do oglądania...co prawda PAP chyba ostatnio już nie współpracuje z DSH, prace archiwizacyjne się nie kończą, więc może kiedyś i gdzieś obejrzymy jeszcze te zdjęcia, w świetnym wyborze i opisie - tak jak były prezentowane.
MINUS: wystawy na 20lecie wolności. powinnam tym bardziej ciągnąć w górę tę kategorię z racji sentymentu i zarobienia przy wystawie w Zachęcie "Ludzie, przeiany, wydarzenia". jasne, traktuję ją nawet jako ogromny plus sentymentalny. nie dodaję jej jednak do rankingu ot, bo mój w niej udział. był jubileusz, równiutkie 20 lat. właściwie cały czerwiec w Warszawie trwały 3, w porywach do 4 wystaw jubileuszowych. Gazeta zrobiła swoją w Zachęcie, PAP w metropolitanie, Forum w Domu Spotkań z Historią, przed pałacem prezydenckim jeszcze wystawa o wolnych wyborach, no i kubiki "wyłącz system" na krakowskim. czyli każdy ma swoich Wałęsów, Mazowieckich i Geremków, swoje protesty i wybory. szkoda przeogromna, że nie ma szans i widoków na jedną dobrą wystawę fotografii z tych 20 lat, taką, którą można bez wstydu i przy zgodzie ogólnej wysłać światu. ale skoro obchodów się nie da jedną impreza ogarnąć, ot przykład z góry.
galeria
PLUS: Galeria Asymetria. Co prawda dalej nie bardzo rozumiem rozróżnienie na fotografię historyczną i resztę oraz jak się do tego założenia mają fotografie z archiwum Dłubaka, ale nie o tym teraz. Program ambitny i wystawy nie-do-obejrzenia gdzie indziej. Kameralne. Ale świetnie opracowane.

Galeria Asymetria 2009: otwarcie wystawy Stryj Piotr Mariusza Hermanowicza (lewa) oraz spotkanie z Jerzym Lewczyńskim na zakończenie jego wystawy (prawa)
MINUS: Yours. w takim miejscu, w takiej dyspozycji, z taką "misją" i 6 wystaw w ciągu roku. to nawet nie jest zabawne. Luksfera przestała istnieć. kondycja obydwu lokali ZPAF'u bez zmian na lepsze. CSW w porównaniu z rokiem poprzednim też mało-fotograficznie.
ale żeby nie było końca świata - na PLUS: Milach i Sidor w wystawie zbiorowej "Wszystkie stworzenia duże i małe"/Zachęta/, Wilczyk na Próżnej /fragment "Niewinne oko nie istnieje"/, Rogiński w Appendixie2 /"Ufo"/, Stępiński w Kordegardzie /"Warsaw City Tennis Clubs" i niefotograficznie w Leto/. gdzieś ta fotografia może się podziać na szczęście. w warszawskiej perspektywie przynajmniej. i pomiędzy festiwalami.
wernisaże indywidualne: Szymon Rogiński "Ufo" w Appendix2 (marzec 2009) i Maciek Stepiński "Warsaw City Tennis Clubs" w Kordegardzie (październik 2009)
publikacjepismo: KMAG inne od reszty. ciekawie fotograficznie, przy okazji.
gazeta: WYBORCZA - zdaje się na długo niedościgniona awangarda. nie tylko jeśli idzie o zawartość fotografii w gazecie - dodatki Obcasy i Format - znakomite serie foto zlecane, pokazywane, drukowane! serwis internetowy i produkcja 09 "Duży kadr" no a ostatnio jeszcze podkasty.
albumy: Ireneusz Zjeżdżałka podsumowanie, Mikołaj Grynberg "Dużo kobiet", Witold Krassowski "Powidoki z Polski", Mariusz Forecki "I love Poland"
książki:
- Ian Jeffrey. Jak czytać fotografię? Universitas. - konieczna.
- Andreas Rostek i Krzysztof Miller. O wojnach. edition fotoTAPETA. - eseje i do tego zdjęcia. fotografie i do tego słowa. jedno drugiego nie wyjaśnia. ale dobrze się uzupełnia. no i wreszcie gdzieś na półce są zdjęcia Millera!
poza kategoriami: Wojtek Wilczyk "Niewinne oko nie istnieje" - ani to album, ani to książka. znakomity pomysł i wykonanie. i lata ciężkiej socjologiczno-dokumentalnej roboty. nie w wystawach, bo nie udało mi się obejrzeć i być.
agencja
Vis a vis - światowe standardy, znakomite zdjęcia. obecni w prasie, na wystawach, u nas i za granicą. i oby tak dalej! http://visavis.pl/lang,pl,index.html
internet
PLUS: Aleksander Prugar spina: http://spinacz-spina.blogspot.com/
PLUS: fotoreporterzy.net za niesłabnącą radość robienia zakulisowych zdjęć i ubaw z samcyh siebie :) MINUS: Kuba Dąbrowski za zawieszenie accidents will happen i nie odwieszenie go dotąd :(
żarty i minusy: prezentacja festiwalu w Bielsku Białej podczas fotopolisEXPO (lewa) oraz wystawa Rolke + Zdrojewski w ŁTF (prawa). - czeski żart: goście festiwalu warszawskiego i krakowskiego. i to z podziałem na dobrych i złych Czechów. i w ogóle wojna o fotograficzny maj między 4 festiwale. słaby żart.
- poziom warszawskiego festiwalu fotografii artystycznej. czyli kuratorowanie bez kuratorstwa. też słaby żart.
dobre horyzonty [nieusystematyzowana kolejność]- Polacy w Opavie. od kilku lat trwający najazd. trzymam kciuki!
- konkurs na fotograficzną publikację roku. pierwsza edycja w 09. ładny start. powodzenia i nieznudzenia!
- migawki Towarzystwa Inicjatyw Twórczych Ę - miło popatrzyć.
to by było na tyle. chyba. czekam na kontratak i wywołanego do tablicy dwukrotnym wymienieniem w tym zestawieniu - Wojtka :)
czwartek, 7 stycznia 2010
album babci.
poszukując sentymentalnych snapsów jakie tylko można znaleźć, czyli najlepiej rozpoznając osoby ze zdjęć... postanowiłam przejrzeć album babci. pamiętam go. na nim uczyłam się wyglądu pradziadków, cioć i kuzynów dziadka. ale obecność aplikacji z kwiatowych pocztówek zatarły się w mojej pamięci... 
całe oglądanie natchnęło mnie smutną refleksją - czy moje wnuki znajdą czas na obejrzenie tych tysięcy zdjęć, które zgrywam na płyty, plus te prezentacje z muzyką, filmiki... no i albumy...z wybranymi zdjęciami z podstawówki, kilka ujęć oficjalno-rodzinno-imprezowych w układzie horyzontalnym za folijką, bez miejsca na podpis czy wklejkę z kwiatka. 
środa, 30 grudnia 2009
modernizm Juliusa Shulmana
Modernizm w archietkturze jest mi szczególnie bliski, a fotografie Shulmana wydobywają co najlepsze z Californian Modernism lat 40'-70'.
szukajac informacji o autorze natrafiłam na strone http://www.juliusshulmanfilm.com/, poświeconą filmowi Ericka Brickera Visual Acoustics. The modernism of Julius Shulman.
wtorek, 29 grudnia 2009
2010 festiwale...

środa, 23 grudnia 2009
najlepszego...
od Galerii Leto / fot. Maciek Stępińskipiątek, 18 grudnia 2009
niesłyszalny Szymanowski na niewidzialnym fortepianie...

Zbigniew Łagocki: Staram się zawsze robić portret w sytuacji adekwatnej, takiej, która coś o człowieku mówi. To jest Henryk Sztompka. W latach powojennych bardzo znany i słynny pianista polski, pedagog i wychowawca wielu młodych pianistów. Był kiedyś uczniem Paderewskiego na kursie mistrzowskim w Morges pod Lozanną.
Kiedy akurat byłem w Genewie, zadzwonił do mnie mówiąc: „panie Zbyszku, nie zrobiłby pan dla mnie wielkiej przysługi? Zawiózł by mnie pan do Morges, do willi Paderewskiego?” Więc wsiedliśmy do samochodu, pojechaliśmy do Morges. (...) tam nastąpiła druga taka sytuacja, jak wtedy z Rubinsteinem. Druga taka sytuacja, która jest do dzisiaj moim wewnętrznym wyrzutem sumienia, że po prostu nie potrafiłem się znaleźć odpowiednio szybko i w odpowiednim momencie.
W „livingu” w tej wielkiej willi, która już była przeznaczona do wyburzenia (tamtędy już dziś idzie autostrada) na ziemi leżały powydzierane boazerie ze ścian, jakieś kawałki kominka marmurowego, kawałki schodów, puszki po piwie i cocacoli. Wszystko wałęsało się po tej podłodze.
Sztompka mówi: „wie pan, tu stał stół. Wielki! Przy tym stole jedliśmy śniadanie. To był wielki bardzo pokój. Naprzeciwko, z antresoli schodziły takie schody, bardzo okazałe i bardzo piękne. Jak byliśmy w połowie tego śniadania, to mistrz Paderewski się pojawiał u góry tych schodów i schodził powoli i dostojnie na dół. Podchodził do nas, pytał jak się czujemy, asystował nam przy śniadaniu. A jak się śniadanie kończyło, to mówił na przykład: >>a teraz Henryku zagraj nam Mazurki Szymanowskiego<<”. I wtedy Henryk Sztompka w tym płaszczu i tym kapeluszu, tak jak wygląda tutaj, w pewnym miejscu w tym okropnym rumowisku mówi: „o, tu stał Steinway koncertowy”! Wyciąga ręce – w tym kapeluszu – i mówi: „i tu grałem Mazurki Szymanowskiego”.
A ja durny frajer zamiast go fotografować wtedy to po prostu słuchałem tego co on opowiada! Fotograf jednak musi być cały czas czujny i cały czas nastawiony na obserwację i na pracę. Teraz bardzo żałuję, bo miałbym piękne zdjęcie Sztompki „grającego” Szymanowskiego!
fragment zapisu ze spotkania autorskiego Zbigniewa Łagockiego pt. „Zdjęcie nie wyszło” w Galerii Zachęta, 8 grudnia 2005 roku.
czwartek, 17 grudnia 2009
start!
miejsce f.: służy wymianie myśli, zdań, opinii i spostrzeżeń na temat kultury fotograficznej.
miejsce f.: jest głównie o f., ale czasem i szerzej o obrazie i kulturze.
miejsce f.: zachęca do dzielenia się tym co widać.
każdy z autorów bloga jest znany z imienia i nazwiska. każdy pisze za siebie. ma jakieś swoje doświadczenia i miejsce pracy. ciągle współtworzymy te miejsca:
zapraszamy do dzielenia się z nami swoimi przemyśleniami: do komentowania i wysyłania mejli: miejscefotografii at googlegroups kropka com
środa, 16 grudnia 2009
cały 'fotograf wojenny" do obejrzenia

bardzo miła wiadomość. można obejrzeć prawie cały "legendarny" film "Fotograf wojenny" [reż. Christian Frei, 2001, Szwajcaria] o Jamesie Nachtway'u w sieci i w języku polskim. to zasługa archiwum Telewizji Polskiej. i legalnie i prawie w całości i polecamy oczywiście!
TVP/filmoteka





od
od 





