piątek, 6 listopada 2026

Politechniki Śląskiej związki z fotografią na dwóch wystawach

 

fot. Małgorzata Safuta / z wystawy "Niewidzialne piękno" / dzięki uprzejmości organizatora

Po 15tu latach przerwy wrócił "Gliwicki Miesiąc Fotografii". Organizuje go Muzeum w Gliwicach. Mnóstwo do oglądania od września. Na sam koniec - bo festiwal trwa do 22 listopada - polecamy szczególnie dwie wystawy z programu, za które odpowiada współautor Miejsca: Marcin Górski. Jedna eksploruje związki nauki z fotografią "Niewidzialne piękno". 
Druga zaś sięga do historii fotografowania przy Politechnice Śląskiej, wokół której działały m.in. takie wielkości jak Jerzy Lewczyński czy Zofia Rydet.

fot. Kinga Palla / z wystawy "Niewidzialne piękno" / dzięki uprzejmości organizatora

Zacznijmy od wystawy łączącej dosłownie naukę i fotografię. Nieprawdopodobne obrazy, ukryte przed codziennymi możliwościami. W tekście kuratorskim wystawy "Niewidzialne piękno" czytamy: "Nie jest to przypadek. Od swoich początków Politechnika Śląska była jednym z ważnych miejsc rozwoju fotografii w Gliwicach i w Polsce. To właśnie tutaj przez dziesięciolecia przenikały się środowiska techniczne, naukowe i artystyczne. W historii gliwickiej fotografii szczególne miejsce zajmują związane z miastem Gliwickie Towarzystwo Fotograficzne oraz Bronisław Schlabs, jeden z pionierów polskiej fotografii abstrakcyjnej. Jego eksperymenty pokazały, że fotografia może nie tylko dokumentować rzeczywistość, ale także odsłaniać jej ukryte struktury i tworzyć autonomiczne, fascynujące światy wizualne. 


Prezentowane na wystawie obrazy w pewnym sensie kontynuują tę tradycję. Powstały podczas badań naukowych realizowanych na Politechnice Śląskiej w ramach projektów badawczych prowadzonych przez zespoły uczelni. Choć ich pierwotnym celem było poznanie właściwości materiałów, zjawisk fizycznych czy procesów zachodzących w skali mikro- i nanometrycznej, efektem stały się również obrazy o niezwykłej sile estetycznej. 


"Titanic" fot. Sławomir Boncel / z wystawy "Niewidzialne piękno" / dzięki uprzejmości organizatora

Na pierwszy rzut oka fotografie mogą przypominać abstrakcyjne kompozycje malarskie lub eksperymentalne grafiki. W rzeczywistości przedstawiają świat niedostępny ludzkiemu oku, ujawniany dzięki zaawansowanym technikom mikroskopowym. Każde zdjęcie jest jednocześnie wynikiem badań naukowych i autonomicznym dziełem wizualnym. Dokumentuje proces odkrywania, ale równocześnie zaprasza do kontemplacji form, kolorów, rytmów i struktur tworzonych przez samą naturę. 

Na wystawie prezentowane są fotografie powstałe między innymi podczas badań prowadzonych przez zespoły prof. Biegun-Włodarczyk, prof. Boncla oraz dr. Safuty. Razem tworzą opowieść o świecie, którego nie możemy zobaczyć bez pomocy nauki, a którego piękno staje się dostępne dzięki fotografii. 

„Niewidzialne piękno” pokazuje, że granice między nauką i sztuką są znacznie mniej wyraźne, niż zwykliśmy sądzić. Zarówno naukowców, jak i artystów prowadzi ta sama ciekawość świata oraz potrzeba odkrywania tego, co pozostaje niewidoczne. Wystawa jest zaproszeniem do spojrzenia na współczesną naukę nie tylko jako przestrzeń badań i technologicznych przełomów, lecz także jako źródło inspiracji, zachwytu i piękna." - Marcin Górski, kurator wystawy; Profesor PŚ / Dyrektor Centrum Zarządzania Projektami Politechniki Śląskiej 


fot. Gifrandy Gustiraharjo / z wystawy "Niewidzialne piękno" / dzięki uprzejmości organizatora

fot. Monika Jarosz/ z wystawy "Niewidzialne piękno" / dzięki uprzejmości organizatora


Wystawę "Niewidzialne piękno" możecie do 22 listopada oglądać w Galerii F2.0 w Bibliotece Politechniki Śląskiej (2 piętro), w tygodniu od 8 do 18. 

Druga wystawa łącząca Politechnikę Śląską z Gliwickim Miesiącem Fotografii to spojrzenie na tradycję Gliwickiego Towarzystwa Fotograficznego. "Uniwersum spojrzeń.  Fotograficzne dziedzictwo Politechniki Śląskiej" można oglądać w galerii Punkt Styku na Politechnice Śląskiej. 

 

Wystawa, jak mówi o niej jej kurator, Marcin Górski: "jest powrotem do niezwykłego fenomenu polskiej kultury: od lat 50. XX wieku Gliwice stanowią jeden z najważniejszych ośrodków fotografii artystycznej w Polsce, a sercem, inicjatorem i mecenasem tego ruchu była i pozostaje Politechnika Śląska. Uczelnia ta w sposób bezprecedensowy udowodniła, że ścisła myśl techniczna oraz humanistyczna wrażliwość mogą wspólnie budować przestrzeń dla przełomowych eksperymentów estetycznych. Od czasów formowania się pierwszych powojennych kół i stowarzyszeń fotograficznych, Politechnika Śląska współtworzyła warunki do pełnego rozwoju artystycznego, działając nie tylko jako uczelnia wyższa, ale też jako patron wybitnych inicjatyw kulturalnych. 
Głównym zrębem ekspozycji są archiwalne dzieła wybitnych artystów związanych z Uczelnią, których twórczość wywarła fundamentalny wpływ na polską i światową sztukę fotograficzną. Do tego grona należy Jerzy Lewczyński – absolwent Politechniki Śląskiej, jeden z najważniejszych polskich fotografów XX wieku, twórca koncepcji „archeologii fotografii” i „antyfotografii” oraz autor kultowej Antologii fotografii polskiej. Niezwykle ważną postacią była również Zofia Rydet, która od 1963 roku uczyła fotografii na Politechnice Śląskiej. Jej monumentalny cykl Zapis socjologiczny został wpisany na Polską Krajową Listę UNESCO, a prace obojga tych mistrzów prezentowane były w najbardziej prestiżowych muzeach świata, w tym w nowojorskim Museum of Modern Art (MoMA)."

fot. Zofia Rydet/ z wystawy "Uniwersum Spojrzeń" / ze zbiorów Muzeum w Gliwicach / dzięki uprzejmości organizatora

fot. Jan M. Zamorski/ z wystawy "Uniwersum Spojrzeń" / ze zbiorów Muzeum w Gliwicach / dzięki uprzejmości organizatora

Mecenat Uczelni i jej środowisko akademickie stworzyły także idealne podglebie dla żywiołowego rozwoju studenckiego ruchu fotograficznego. To na Politechnice Śląskiej działała Studencka Agencja Fotograficzna, a w latach 70. studenci PŚ założyli nowatorskie, awangardowe Studio Prób Fotograficznych i Filmowych ZOOM (Andrzej B. Górski, Jan M. Zamorski i inni). Z Politechniką Śląską związana jest cała plejada cenionych artystów i animatorów sztuki, wśród których znajdują się m.in. prof. Jakub Byrczek (absolwent PŚ, wieloletni prezes Okręgu Śląskiego ZPAF), Janusz Wojcieszak (absolwent PŚ, utytułowany nagrodami Międzynarodowej Federacji Sztuki Fotograficznej FIAP), Maciej Głowaczewski (absolwent PŚ, ostatni prezes Gliwickiego Towarzystwa Fotograficznego), a także prof. Piotr Obracaj oraz Maciej Kaliszan (instruktor fotografii w PŚ). 

"Taniec" fot. Maciej Kaliszan / z wystawy "Uniwersum Spojrzeń" / ze zbiorów Muzeum w Gliwicach / dzięki uprzejmości organizatora

Wystawa wyraźnie akcentuje, że tradycje zapoczątkowane w latach 50. XX wieku nie są jedynie zamkniętą kartą historii, lecz wciąż żywym dziedzictwem. Współcześni twórcy wywodzący się z Politechniki Śląskiej aktywnie uczestniczą w życiu artystycznym, kształtując środowisko fotograficzne w Gliwicach, na Śląsku i w całej Polsce. Ważną rolę w tej kontynuacji odgrywało, zgodnie z wolą Jerzego Lewczyńskiego, Stowarzyszenie Gliwicki Dom Fotografii, którego współzałożycielem i prezesem był fotograf oraz profesor Politechniki Śląskiej, Marcin Górski, członek ZPAF. Stowarzyszenie współorganizowało poprzednie edycje Gliwickiego Miesiąca Fotografii. Dzięki takim inicjatywom dawne impulsy twórcze wciąż owocują nowymi projektami, łącząc międzypokoleniowy dialog z budowaniem nowej wrażliwości odbiorców. 
Uniwersum spojrzeń skupia, jak w soczewce, dorobek środowiska, w którym nauka spotkała się ze sztuką, dając początek jednemu z najciekawszych rozdziałów w dziejach polskiej fotografii. 
Politechnika Śląska zaprasza do obejrzenia wielkowymiarowych prac eksponowanych w Punkcie Styku – przestrzeni łączącej Uczelnię z tkanką miejską przy ul. M. Strzody 2. - 
Kurator: dr inż. Marcin Górski, Prof. PŚ /Członek ZPAF  

 

"Przewoźnik" fot. Maciej Głowaczewski / z wystawy "Uniwersum Spojrzeń" / ze zbiorów Muzeum w Gliwicach / dzięki uprzejmości organizatora

"Imieniny" fot. Jerzy Lewczyński/ z wystawy "Uniwersum Spojrzeń" / ze zbiorów Muzeum w Gliwicach / dzięki uprzejmości organizatora


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz